Zapukała do gabinetu, choć była przekonana, że już nikogo tam nie ma.
Zupełnie zapomniała o spotkaniu z dyrektorem.
Weszła do środka, ukradkiem się rozglądając, jej wzrok spoczął na dyrektorze, który sprawiał wrażenie poważnie zamyślonego.
Cichym, aczkolwiek wyraźnym głosem powiedziała:
-
Przepraszam za spóźnienie, zapomniałam o spotkaniu. Coś ważnego mnie ominęło.?Dyrektor lekko kiwnął głową. Przecząco. Otworzył jednak usta jakby chciał coś powiedzieć, ale stwierdziła, że nie będzie to nic ważnego. Odwróciła się i wyszła z pokoju, cicho zamykając drzwi.