Ulicą szedł mężczyzna. Rozglądał się nerwowo, sprawiając wrażenie, jakby bał się, że ktoś go śledzi. W pewnym momencie, zupełnie bez przyczyny, zaczął biec.
Mijał kolejne zakręty, aż w końcu wpadł do pogrążonego w mroku zauka. Oparł się o ścianę dysząc ciężko. Był przerażony.
Nie zdąrzył nawet krzyknąć, kiedy poteżna dłoń porwała go do góry. Chwilę później coś zatopiło kły w jego szyi i zaczęła łapczywie wysysać krew. Z mroku wyłoniło się kilka innych sylwetek, które natychmiast dopadły do nieszczęśnika i zatopiły w nim swe spragnione zęby.
Chwilę później z zauka wyrzucono całkowicie wysuszone z krwi zwłoki. Na ulicy podniósł się krzyk.
OOC: Początek eventa. Przeciwnicy będą sukcesywnie rozprzestrzeniać się po mieście. Plagę trzeba powstrzymać, a także odnaleść jej źródło.